Marina i szlak na mazurskie jeziora

Kolejną wizytę w Ostrołęce złożył Marek Gróbarczyk - minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Wraz z samorządowcami, politykami oraz osobami związanymi z żeglugą, otwierał port po zakończeniu kolejnego etapu prac rewitalizacyjnych.

Prace w ostrołęckim porcie rozpoczęto w 2018 roku. Do tej pory udało się uprzątnąć bałagan, pogłębić port i odmalować ogrodzenie. Ze strony Wód Polskich, zamontowano też dwa pływające pomosty, a samorząd miasta zainstalował monitoring i nowe oświetlenie.

Ostrołęcki port ma przejść kolejne prace rewitalizacyjne. W efekcie, ma stanowić główny śródlądowy szlak wodny na Jeziora Mazurskie. Na temat perspektyw odnośnie tychże akwenów wypowiadał się w Ostrołęce Marek GRÓBARCZYK – minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej – zapowiadając, że Ministerstwo ma w planach przywrócenie dawniej uczęszczanego szlaku żeglownego. Przyznał jednak, że inwestycja jest wykonywana wiele lat za późno.

…”Do pełnego sukcesu jeszcze wiele nam brakuje; nie chcę, abyśmy utonęli w radości, która powinna być czymś normalnym, bo przecież była to normalnie funkcjonująca droga wodna, turystyka, więc nie robimy nic innego, tylko odtwarzamy to, co było.”…

… ”Pragniemy przywrócić turystykę i uczynić Ostrołękę dominującym portem dla tego szlaku, bo tu się to zaczęło”… - dodał minister GRÓBARCZYK.

O dalszych pracach planowanym w ostrołęckim porcie i o tworzeniu mariny z prawdziwego zdarzenia mówił Przemysław DACA – prezes Wód Polskich. Natomiast, o przeszkodach w tworzeniu wodnego szlaku wspomniał kpt. ż. ś. Andrzej POTAPOWICZ – prezes Okręgu Mazowieckiego Ligi Morskiej i Rzecznej.

…”Nieszczęście, to jaz blisko elektrowni, który, gdyby był przy moście kolejowym, to dziś mielibyśmy tu wodę do końca tych nabrzeży i moglibyśmy pływać. Zasadne jest wybudowanie jeszcze jednego jazu. Polska jest krajem ubogim w wody; gdy nie będziemy jej gromadzić, to będą tu łąki i stepy. Pragnę, by nadal dbano o nasze piękne rzeki”… - konkludował kpt. POTAPOWICZ.

Po konferencji, uczestnicy wydarzenia wyruszyli na krótki rejs po wodach Narwi. Wypłynęli, aby zobaczyć, między innymi, jaz na rzece oraz elektrownię.