FLISACY Z ULANOWA W PŁOCKU

W środę 19.07.2017,  w godzinach popołudniowych, płoccy wodniacy, wypłynęli z portu statkiem m/s "Reiher", po skąpanej słońcem Wiśle. Armatorem statku jest v-ce Prezes Okręgu Mazowieckiego LMiR kpt ż. ś. Jerzy Pielaciński.  Na pokładzie byli obecni członkowie koła LMiR w Płocku, Towarzystwa Przyjaciół Płocka, Bractwa Wiślane p/w św. Barbary, przedstawiciele płockiego ratusza i licznych płockich mediów. Drugi statek to m/s " Teresa" dowodzony przez armatora - członka LMiR kpt. ż. ś. inż. Waldemara Sochockiego. Kapitan zaprosił na swój pokład Marka Mokrowieckiego - dyrektora Płockiego Teatru Dramatycznego |i aktorów, którzy wzdłuż biegu Wisły od Nowego Dworu Mazowieckiego aż po Nowy Duninów, wystawiają w plenerze nad Wisłą spektakl "Na Wiśle śpiewają oryle". Wśród gości, był obecny również dziekan i proboszcz Płockiej Katedry ks. kan. Stefan Cegłowski, oraz najstarszy kronikarz m. Płocka fotograf Jan Waćkowski i jak zawsze przesympatyczna pani Teresa - żona armatora, tym razem, jako załogant, którą wspomagali kpt. ż. ś. Stanisław Fidelis z żoną Krystyną. Wypłynęło jeszcze kilka mniejszych jednostek, między innymi, łódź ratownicza Płockiego WOPR. Spotkanie nastąpiło na 631 km Wisły, skąd wspólnie z dzielnymi flisakami spłynęliśmy w dół Wisły zatrzymując się i cumując przy płockich Bulwarach im. Stanisława Górnickiego. Tu nastąpiło spontaniczne przywitanie naszych gości - Ulanowskich flisaków -  przez sekretarza miasta Płocka p. Krakowskiego i v-ce Prezesa LMiR Okręgu Mazowieckiego kpt. ż. ś. Jerzego Pielacińskiego. Następnie, głos zabrał prezes Towarzystwa Przyjaciół Płocka kpt. ż. ś. Paweł Śliwiński, który zapoznał ulanowskich flisaków z historią i związkami miasta Płocka z Wisłą.
 
Dzielni flisacy z Ulanowa, na swojej tratwie zaplanowali sobie drogę wodną, która dziś dla przeciętnego śmiertelnika z lądu, wydaje się być nie do pokonania. A jednak!!!
 
 Po spontanicznym przywitaniu  flisaków - już na lądzie - przez płocką społeczność, kapitan m/s "Marianna " Mariusz Pielaciński zaprosił naszych drogich gości flisaków, płockie media i wielu gości na swój pokład, gdzie przybyłych poczęstowano grillowanymi potrawami, a nalewki i najprzeróżniejsze napitki i trunki rozwiązywały języki flisów i otaczającą ich płocką społeczność. To wspaniałe spotkanie z flisacką tratwą i jej retmanem i orylami, kończyło się w czasie, kiedy ognista kula zachodzącego słońca chyliła się ku zachodowi, odbijając się w nieskazitelnej ciszy i toni naszej prastarej Wisły. To piękno nadwiślańskiego natury leży u stóp wspaniałego Wzgórza Tumskiego, którego historyczne budowle zostały pokryte dostojną patyną wieków. Jutro, dzielni ludzie z Sanu popłyną w dół Wisły, do Dobrzynia n/ Wisłą i znów zaczną swój pracowity dzień z pieśnią, “Kiedy ranne wstają zorze..."
 
kpt. ż. ś. Stanisław Fidelis