Dzień Niepodległości w Ostrołęce nad Narwią

„ I póki kropla jest w Bałtyku”……

Dzień Niepodległości w Ostrołęce nad Narwią

Członkowie Ligi Morskiej i Rzecznej, Klubu Motorowodnego Załoga, Polskiego Związku Wędkarskiego, WOPR, Harcerze - Wodniacy uczcili Święto Niepodległości śpiewając o godz.11:11 Hymn do Bałtyku (pobierz) na plaży miejskiej.

Droga do Niepodległości i Wolności była drogą do Bałtyku a wiodła przez Wersal.

Wspólne jednoczesne wykonanie Hymnu do Bałtyku przez stowarzyszenia wodne w całym kraju jest też sygnałem rozpoczęcia przygotowań do uroczystych obchodów w 2018 roku :
  • 100 rocznicy odzyskania Niepodległości
  • 100 rocznicy utworzenia Marynarki Wojennej RP
  • 100 rocznicy  utworzenia Ligi Morskiej i Rzecznej
  • oraz zaprezentowania , podsumowania działalności i dokonań lokalnych stowarzyszeń wodnych w okresie 1918- 2018r.

 


 

 

 

Podziękowanie

 

III Bieg Pamięci Marynarzy i Ułanów poległych w 1920r.

04.10.2015r. odbył się III Bieg Pamięci Marynarzy i Ułanów poległych w 1920 roku w okolicach Ostrołęki. Klub Sportowy ARKO Ławy tworzy piękną tradycję organizując imprezę sportowo-patriotyczną łącząc uczczenie pamięci z promowaniem biegania. Bieg zyskuje coraz więcej zawodników protektorów i sympatyków.
Przedstawiciele Okręgu Mazowieckiego LMiR kmdr. dr Józef Kowalewski z małżonką kpt.ż.ś mgr  Andrzej Potapowicz z małżonką towarzyszyli tej pięknej imprezie przebiegającej w nastroju wspomnień  wydarzeń sierpnia 1920roku na tych ziemiach ( przybliżyła je Hanna Potapowicz) w duchu marynarskiej i ułańskiej przyjaźni , braterstwa i szlachetnej sportowej rywalizacji.  Wręczono nagrody ufundowane przez Okręg Mazowiecki Ligi Morskiej i Rzecznej.
 

 

MODLIN 19.09.2015r - 76 rocznica samozatopienia Flotylli Wiślanej

Prezes Okręgu Mazowieckiego Ligi Morskiej i Rzecznej kpt. ż. ś. Andrzej Potapowicz melduje Prezesowi LMiR kpt. ż .w. dr Andrzejowi Królikowskiemu gotowość do rozpoczęcia obchodów 76 rocznicy samozatopienia Flotylli Wiślanej.

Zabraliśmy się tu w Twierdzy Modlin by uczcić pamięć i oddać hołd bohaterskiej Flotylli Wiślanej. To tu Twierdza Modlin była I Portem Wojennym po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. Tu formowano kadrę i szkolono marynarzy do służby na morzu i śródlądziu. Tu 23.XII.1918 utworzono Flotyllę Wiślaną . Zasłużyła się w wojnie polsko – rosyjskiej w 1920 roku broniąc Warszawy na odcinku Zegrze – Dębę i od Góry Kalwarii do Płocka.
W wojnie 1939 roku broniła mostów i przepraw na Wiśle, niszczyła niemieckie transporty, walczyła z lotnictwem niemieckim. Jednak wobec agresji radzieckiej 17 września 1939 roku i niskiego stanu wód między 19 a 21 września, jednostki Flotylli uległy samo zatopieniu.
Tu dziś obchodzimy 76 rocznicę tych wydarzeń. Niech pamięć o tej Bohaterskiej Flotylli Wiślanej jej dowódcach i marynarzach trwa.
 

 

ŚWIĘTO 5 PUŁKU UŁANÓW ZASŁAWSKICH 20 WRZEŚNIA 2015r. OSTROŁĘKA

Przedstawiciele Okręgu Mazowieckiego Ligi Morskiej i Rzecznej – Prezes kpt.ż.ś. Andrzej Potapowicz z małżonką, członek zarządu mgr Krzysztof Parzychowski- vice starosta ostrołęcki brali udział w obchodach Święta 5 Pułku Ułanów Zasławskich. Przy pomniku ku czci i pamięci Zasławskim Ułanom złożyli kwiaty.
 

 

WODOWANIE „ANETY”

W sobotę, dnia 12 września 2015 o godzinie 11.00, w Porcie Żeglugi Wyszogrodzkiej w Radziwiu - (na brzegu Wisły przeciwległym do starego Płocka), miała miejsce uroczystość wodowania kolejnego statku pasażersko-wycieczkowego Żeglugi Wyszogrodzkiej.

„ANETA” to statek żeglugi śródlądowej wykonany na bazie tradycyjnego „INSPEKTORA”, który może zabrać na pokład 12 pasażerów. Akwen, na którym jednostka będzie operować to Zbiornik Włocławski, lecz to nie wyklucza możliwości pływania statku po innych śródlądowych drogach wodnych. „ANETA” to już trzeci statek pasażerski Żeglugi Wyszogrodzkiej, ponieważ u armatora kpt. ż. ś. Jerzego PIELACIŃSKIEGO działają już jednostki „MARIANNA” i „BASIA”.

Sobotnia uroczystość, mino niesprzyjającej pogody, zgromadziła nawigatorów wiślanych, wodniaków, przedstawicieli LMiR, rodzinę i przyjaciół armatora oraz wiele osób życzliwych dla żeglugi śródlądowej. Między innymi, wydarzenie zaszczycił swoją obecnością gen. bryg. pil. Dariusz MALINOWSKI - Dowódca 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego. Obecni byli również kpt. ż. ś. Paweł SLIWIŃSKI z Towarzystwa Przyjaciół Płocka, kpt. ż. ś. Stanisław FIDELIS – autor publikacji nt. żeglugi wiślanej. Okręg Mazowiecki LMiR reprezentowali kmdr Józef KOWALEWSKI z małżonka oraz bsm. Maciej JASTRZĘBSKI.

Po uroczystym wodowaniu, na zaproszenie kpt. ż. ś. Jerzego PIELACIŃSKIEGO i Jego małżonki Marianny, uczestnicy udali się na krótki rejs na pokładzie statku „MARIANNA”. Spotkanie uczestników – przebiegające w milej atmosferze - dało możliwość dokonania spostrzeżeń i wymiany poglądów nt. obecnego stanu żeglugi śródlądowej.   

W tym miejscu, należy armatorowi złożyć szczególne wyrazy uznania za podtrzymywanie najlepszych tradycji i continuum żeglugi na Wiśle, za Jego pasję i entuzjazm. Tak trzymać Panie Kapitanie!

   
 

Dzieje jednego parowca

Wyjątkowo suche tegoroczne lato 2015r. sprawiło, że poziom wód w Bugu drastycznie się obniżył. Wodniacy i wędkarze wprawdzie narzekają na niezwykle płytką wodę, ale co dla jednych jest niedogodnością, dla innych okazało się sporą atrakcją. W pobliżu wsi Bojany opadające wody Bugu odkryły wrak starego parowca. Od tej pory każdego dnia, ten odludny do niedawna zakątek, odwiedzają dziesiątki ludzi. Niektórzy przybywają tu nawet z bardzo daleka aby obejrzeć resztki statku, który przeleżał na dnie rzeki blisko sto lat. Mieszkańcy  Bojan i Broku województwo Mazowieckie zasypywani są pytaniami; co to za jednostka i w jaki sposób znalazła się na dnie Bugu. I tu zaczynają się pierwsze schody. Nie wszyscy potrafią zadowolić pytających i odpowiedzieć wyczerpująco.
 
O leżącym na dnie rzeki wraku, mieszkańcy okolicznych wiosek wiedzieli wprawdzie „od zawsze”, ale nie wszyscy i niezbyt wiele. Do rozpowszechnienia wiedzy o tajemniczym statku na dnie Bugu, przyczynił się krótki reportaż w Tygodniku Ostrołęckim, o próbie podniesienia go z rzeki w maju 2006 roku. Wówczas to firma ratownictwa wodnego RAKO z Warszawy próbowała wyciągnąć go na powierzchnię. Niestety, wyjątkowo wysoki poziom wody sprawił, że zamiar się nie powiódł, ale nurkowie udzielili pierwszych informacji o tym co znajduje się pod wodą. Według nich był to duży rzeczny parowiec bocznokołowy o wymiarach około 3,5-4 x 40m, z przełomu XIX i XX wieku. Jednak kiedy i dlaczego znalazł się na dnie w pobliżu Bojan, nadal nie wiadomo.